Spadek aktywności inwestorów w Europie, nieruchomości w najlepszych lokalizacjach wciąż atrakcyjne

Biurowiec Renaissance, Warszawa

Aktywność inwestycyjna na wszystkich rynkach Europy spadła w pierwszej połowie 2012 r., a wolumen transakcji obniżył się o 22 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.-Na nastroje inwestorów duży wpływ miało obniżenie wiarygodności kredytowej państw strefy euro oraz przeciągająca się sytuacja braku realnych rozwiązań dla kryzysu strefy euro -mówi Peter Damesick, CBRE.

W 2012 r. główne trendy rysujące się na europejskim rynku nieruchomości to słabszy popyt ze strony najemców w wielu krajach, który wynika z niepewnej sytuacji gospodarczej; wyhamowanie lub spadek wysokości czynszów, popyt ze strony sieci handlowych koncentrujący się na najlepszych lokalizacjach w centrach miast; słaba dostępność kapitału na finansowanie nowych projektów oraz skupienie się inwestorów na najwyższej jakości aktywach ulokowanych na stabilnych rynkach o wysokiej rentowności.

-  Na nastroje inwestorów duży wpływ miało obniżenie wiarygodności kredytowej państw strefy euro oraz przeciągająca się sytuacja braku realnych rozwiązań dla kryzysu strefy euro. Jednocześnie popyt na najwyższej jakości nieruchomości w pierwszorzędnych lokalizacjach utrzymuje się na stałym poziomie. Dobre wskaźniki makroekonomiczne zachęcają coraz liczniejszych inwestorów z różnych stron świata do wchodzenia na rynki europejskie, co stanowi dowód niesłabnącej popularności wiodących miast jak Londyn czy Paryż – powiedział Peter Damesick, główny ekonomista ds. rynków EMEA w CBRE.

Nadzieją dla europejskich rynków nieruchomości jest kapitał napływający do regionu z różnych stron świata w tym z Ameryki Północnej, Azji czy Bliskiego Wschodu. Wartość takich inwestycji w pierwszej połowie 2012 r. szacowana jest na 10 miliardów euro. Segmentem, który budzi największe zainteresowanie inwestorów jest rynek biurowy. Wyraźnym trendem jest także niesłabnąca aktywność niemieckich funduszy inwestujących w nieruchomości (spezialfonds) – przewiduje się, że na przestrzeni najbliższych trzech do pięciu lat rynek ten osiągnie wartość 50 miliardów euro.

- W Polsce jesteśmy świadkami zarówno aktywności niemieckich funduszy jak i napływu globalnego kapitału. Fundusze działają przede wszystkim w Warszawie, gdzie w ostatnim czasie zakupiły najwyższej jakości aktywa w najlepszych lokalizacjach. Dla przykładu GLL Partners kupiło biurowiec Renaissance, a IVG nabyło biurowiec Norway House, oba zlokalizowane w ścisłym centrum Warszawy. Wartość transakcji dokonanych przez fundusze rzadko przekracza 50 milionów euro. W Polsce widzimy też inwestorów spoza Europy, na przykład amerykański fundusz Blackstone, który w ubiegłym oraz bieżącym roku kupił kilka obiecujących centrów handlowych z myślą o inwestowaniu w te aktywa w celu podniesienia ich wartości. Amerykański Hines także jest aktywny na polskim rynku” – dodał Przemysław Felicki.

Źródło: CBRE

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.