Prognozy Ernst & Young dla Polski wciąż optymistyczne

Ekonomiści Ernst & Young oraz instytutu Oxford Economics w raporcie Prognoza dla Rynków Szybkiego Wzrostu przewidują, że Polska gospodarka urośnie w 2012 o 2,5 proc. Polska i Czechy, jako jedyne kraje Unii Europejskiej, pozostają w gronie 25 gospodarek świata zaliczonych przez twórców raportu do tzw. Rynków Szybkiego Wzrostu. Rynki te będą miały największy wpływ na światowy wzrost gospodarczy w najbliższych latach.

W pierwszej edycji raportu Ernst & Young (opublikowanego jesienią 2011 r) Prognoza dla Rynków Szybkiego Wzrostu ekonomiści przewidywali wzrost polskiego PKB na poziomie 3.3 proc. w roku 2012. W najnowszym raporcie prognoza została obniżona do 2,5 proc.. Mimo to, polski wzrost będzie jednym z najwyższych w UE. Sytuacja w strefie euro oraz wpływ rynku zewnętrznego przyczyniają się do poprawy kondycji polskiej gospodarki, ale rynek wewnętrzny powinien mocniej stymulować wzrost PKB.

- Na tle pozostałych krajów Unii Europejskiej polska gospodarka dobrze radzi sobie z ogólnoświatowym spowolnieniem gospodarczym. Wpływa na to wciąż silny popyt krajowy, stabilny system finansowy oraz relatywnie dobra sytuacja fiskalna, szczególnie gdy porównamy Polskę do niektórych krajów strefy euro. Należy jednak pamięć, że zawirowania w strefie euro nie pozostają bez wpływu na polską gospodarkę. Spowolnienie gospodarcze w Unii Europejskiej odbija się na wynikach polskiego eksportu, a ogólnie niepewna sytuacja w tych krajach obniża tempo wzrostu wydatków konsumpcyjnych i inwestycyjnych polskich gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Dlatego prognozujemy spowolnienie wzrostu PKB dla Polski w 2012 r. do 2,5 proc. z 4,3 proc. w 2011 r. - komentuje Piotr Ciżkowicz, Główny Ekonomista Ernst & Young.

Prognoza wzrostu PKB w roku 2013 została również obniżona z 4.3 proc. do 3 proc., ale już na kolejne lata (2014 i 2015) prognozy są wyraźnie podwyższone  – z 4.1 proc. do 4.2 proc. w roku 2014 i z 3,7 proc. do 4.3 proc. w roku 2015.

Prognozy wzrostu PKB i inflacji przygotowane przez ekonomistów Ernst & Young oraz instytutu Oxford Economics za rok 2011 okazały się bardzo zbliżone do tego, co miało miejsce w rzeczywistości. Prognozowany wzrost miał wynieść 4,1 proc., a wyniósł 4,3 proc.. Inflacja miała wynieść 4,1proc. a wyniosła 4,0proc..

Polska i Czechy pozostają nadal jedynymi krajami UE zaliczonymi do tzw. Rynków Szybkiego Wzrostu. Wśród RSW są m.in. Chiny, Rosja, Indie, Turcja, Ukraina, Brazylia i Argentyna. Grupę 25-ciu państw wybrano w oparciu o takie kryteria, jak: udowodniony wzrost gospodarczy i jego potencjał, wielkość rynku wewnętrznego i demografii, strategiczne znaczenie dla biznesu.

Prognoza dla RSW nadal pozytywna 

Wszystkie gospodarki należące do grupy RSW odczuwają skutki słabnącego popytu, jak również problemy płynnościowe banków w Europie. Nie zakłóci to jednak w sposób istotny ich wzrostu, o ile sytuacja się diametralnie nie pogorszy. Ekonomiści przewidują, że mimo obecnych zawirowań w Europie, płytkiej recesji spodziewanej w krajach strefy euro w pierwszej połowie br, i nieznacznego wzrostu w USA, kraje 25-tki odnotują średni wzrost na poziomie 5.3 proc. w roku 2012. RSW nadal pozostaną głównym kierunkiem dla inwestorów, a w ciągu najbliższych trzech lat będą wciąż przyczyniać się, prawie w połowie, do światowego wzrostu gospodarczego.

Każda eskalacja kryzysu zadłużenia w strefie euro niesie za sobą krótkoterminowe, negatywne konsekwencje dla RSW, jednak rynki te są o wiele odporniejsze na wstrząsy niż w poprzednich dekadach. Niski dług publiczny w większości państw 25-tki pozwala na lepsze ukierunkowanie wydatków rządowych czy polityki pieniężnej by równoważyć niższy wzrost gospodarczy.

- Kryzys zadłużenia i ryzyko ujemnego wzrostu gospodarczego w krajach strefy euro są głównym zagrożeniem dla przyszłego wzrostu gospodarczego w Polsce. Co prawda gospodarka polska udowodniła, że jest relatywnie odporna na zewnętrzne wstrząsy, ale trzeba pamiętać, że ze względu na obecną potrzebę konsolidacji finansów publicznych impuls fiskalny, podobny do tego z 2009 r., nie będzie możliwy. Sprawdzonym i uniwersalnym sposobem na podtrzymanie wzrostu gospodarczego jest przekonywanie podmiotów zagranicznych do opłacalności inwestowania w naszym kraju. Jednocześnie nasze działania w tym zakresie warto ukierunkować na kraje, które do tej pory nie były dominującymi inwestorami zagranicznymi w Polsce – dodaje Piotr Ciżkowicz.

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.