Praca zdalna uderzy w rynek nieruchomości

Do tej pory praca zdalna w większości firm była przywilejem. Izolacja związana z koronawirusem i konieczność zachowania dystansu społecznego sprawiła, że taki właśnie system pracy dał wielu firmom możliwość dalszego funkcjonowania. Jeśli system ten przyjmie się na stałe, będzie to miało odzwierciedlenie na rynku nieruchomości. Już wkrótce zauważymy tendencje z tym związane – mówią eksperci z firmy doradczej Lege Advisors.

Praca w systemie „home office” sprawi, że zmniejszy się zapotrzebowanie na powierzchnie biurowe, a co za tym idzie zwiększy się ilość pustostanów. Do marca br. sytuacja na rynku była jeszcze stabilna. W Warszawie popyt na powierzchnie biurowe w I kwartale 2020 roku wynosił 138 900 mkw, natomiast wskaźnik pustostanów - 7,48%. W I kwartale 2019 roku popyt wynosił 140 000 mkw, a wskaźnik pustostanów - 8,5%. – Prawdziwy obraz zobaczymy w danych za II kwartał. Pandemia z pewnością wpłynie negatywnie na aktywność najemców. Zwiększy się ilość dostępnej mniejszej powierzchni biurowej, co związane jest zarówno ze zjawiskiem upadania małych firm oraz koniecznością zapewnienia w biurach odpowiedniej odległości między pracownikami. Spodziewane jest również zwiększenie znaczenia biur typu „flex”, które dla większości najemców staną się teraz optymalnym rozwiązaniem – mówi Katarzyna Młynarczyk z działu Analiz i Opinii firmy Lege Advisors.

Zwiększenie ilości dostępnej powierzchni biurowej, wstrzymanie procesów decyzyjnych oraz optymalizacja powierzchni zajmowanej przez najemców, pociągnie za sobą zmiany w poziomie czynszów. W Warszawie najwyższe stawki czynszu bazowego w I kwartale 2020 roku utrzymywały się na poziomie 25 EUR (1mkw/1 m-c) w centrum oraz 15.5 EUR (1mkw/1 m-c) poza centrum (według raportu CBRE). Zgodnie z przewidywaniami stawki te spadną o 4-6% i utrzymają się na takim poziomie przez kilka następnych kwartałów.

Istotnym zjawiskiem na rynku nieruchomości biurowych w czasie pandemii oraz po jej ustaniu jest również renegocjowanie zawartych umów najmu. - W wielu przypadkach przewidują one bowiem możliwość renegocjowania niektórych warunków w sytuacji wystąpienia siły wyższej. Epidemia koronawirusa bez wątpienia nią jest. Renegocjacje mogą dotyczyć zarówno czasu trwania umowy, jak i wysokości płaconego czynszu, a także wprowadzą „wakacje czynszowe” lub możliwości podnajmu niewykorzystywanych aktualnie powierzchni – tłumaczy Katarzyna Bendowska z Lege Advisors.

Wpływu pracy zdalnej można się również doszukiwać w segmencie nieruchomości mieszkaniowych. Pracując w domu nie trzeba wyjeżdżać do innego miasta w celu znalezienia lepiej płatnej pracy, w znanej firmie. Nie trzeba zatem kupować mieszkania za 500 tys. zł. w Warszawie, skoro w mniejszej miejscowości można kupić takie samo mieszkanie za cenę znacznie niższą. - Takie podejście może skutkować zmniejszeniem zainteresowania mieszkaniami w dużych miastach na korzyść lokali w mniejszych miejscowościach. – wyjaśnia Katarzyna Młynarczyk z firmy Lege Advisors.

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.