Tu jesteś:

Przestrzeganie standardów BHP na placach budowy

W prasie i w Internecie nie brakuje doniesień na temat śmiertelnych wypadków na placach budowy. Najczęstsze ich przyczyny to upadek z wysokości, od uderzenia spadającym przedmiotem lub przygniecenia.  W Polsce w 2012 roku 20,6 proc. ogółu rent wypadkowych z tytułu niezdolności do pracy przyznanych zostało osobom zatrudnionym w sektorze budowlanym.

Większość tragicznych wydarzeń wynika z braku doświadczenia pracowników i dostatecznych systemów zabezpieczeń oraz nieznajomości przepisów i zasad BHP. Obowiązujące regulacje dotyczą bezpośrednio pracowników budowlanych, jednak odpowiedzialność za ich nie przestrzeganie spoczywa także na brygadzistach, mistrzach, inspektorach nadzoru, generalnym wykonawcy i inwestorze. To od tego ostatniego zależy, jaką część budżetu przeznaczy na zorganizowanie procesu budowy z uwzględnieniem bezpieczeństwa jej uczestników. W praktyce jednak wielu inwestorów w pierwszej kolejności redukuje koszty właśnie w tym segmencie. Tymczasem dane statystyczne dotyczące wypadków nie napawają optymizmem, a  suma wypłacanych świadczeń idzie w miliony. Najlepsi na rynku inwestorzy i generalni wykonawcy od kilku lat dokładają starań wraz z instytucjami zajmującymi się warunkami i ochroną pracy, aby zminimalizować ryzyko wypadków i zwiększać wśród podwykonawców świadomość bezpieczeństwa i higieny pracy.

W 2012 roku PIP zainicjowała konkurs „Buduj Bezpiecznie”, aby promować wykonawców zapewniających bezpieczne stanowiska pracy oraz wpływać na wzrost ogólnego poziomu bezpieczeństwa pracy w sektorze budowlanym. Przystępując do konkursu, wykonawcy robót budowlanych muszą się spodziewać regularnego audytu inspektorów PIP-u. Będą oni monitorować zagospodarowanie placu budowy, działania zapobiegające wypadkom oraz koordynację i skuteczność nadzoru nad przestrzeganiem zasad i przepisów BHP przez wszystkie podmioty działające na budowie.

- Na placu budowy nieprawidłowości łatwo się dostrzega - trudniej wymyślić i wdrożyć sposoby ich usunięcia, zwłaszcza na skomplikowanej budowie, gdzie pracuje wielu podwykonawców. Wielu podwykonawców  ma nikłe pojęcie o BHP, a szkolenia odbyli jedynie „na papierze - mówi Dariusz Kulesza, niezależny koordynator bhp, który doprowadził cztery nadzorowane przez siebie place budowy do wyróżnień w konkursie „Buduj Bezpiecznie.”

Najczęstsze uchybienia obserwowane podczas inspekcji konkursowych oraz zwykłych audytów PIP-u biorą się z braku wiedzy i doświadczenia podwykonawców, które pociągają za sobą nieodpowiednią organizację pracy i lekceważenie zasad bezpieczeństwa.

- W mojej ocenie najwięcej zagrożeń powstaje podczas prac na wysokości choć oczywiście nie jest to regułą. Głównie dlatego, że zarówno nadzór i  pracownicy rozumują według zasady „to tylko na chwilę” - mówi Marcin Korta, inspektor pracy PIP-u. - W zakresie prawidłowego stosowania środków ochrony zbiorowej i indywidualnej przed upadkiem z wysokości i samego tworzenia takich stanowisk niestety jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Dlatego prewencja czy szkolenie uzupełniające choćby krótkie a efektywne, budują świadomość i pewną kulturę pracy, której na budowach bardzo brakuje. Trudno nie wspomnieć tutaj także o samym nadzorze, w których czasem po prostu brakuje nie tylko wiedzy ale też entuzjazmu i zaangażowania - dodaje Korta.

PIP zauważa, że największe problemy z bezpieczeństwem przydarzają się oszczędzającym wykonawcom, którzy niejednokrotnie nie podpisują nawet umów z podwykonawcami.  A na bezpieczeństwo nie można patrzeć przez pryzmat finansowy - dobry wykonawca wie, że musi przeznaczyć pewne kwoty na zabezpieczenia pracowników, gdyż oszczędzając może wiele stracić. 

– To nasza pierwsza inwestycja zgłoszona do konkursu. Utrzymanie bezpieczeństwa jest tutaj o tyle trudne, że jest to najbardziej skomplikowany plac budowy w Krakowie. Zatrudniamy prawie 300 pracowników firm podwykonawczych przy prawdziwej kumulacji wszelkich prac budowlanych: wyburzaniu, wznoszeniu, wzmocnieniach i remontach istniejących konstrukcji, pracach ziemnych i konserwatorskich. Zainwestowaliśmy w innowacyjne systemy zabezpieczeń indywidualnych, rusztowania ochronne, siatki, oświetlenie sygnalizacyjne ogrodzenia. Zależy nam na bezpieczeństwie ale i uświadomieniu pracownikom odpowiedzialności za wykonywane roboty. Stosujemy się do zaleceń inspektorów PIPu i liczymy na miejsce w czołówce konkursu - mówi Sebastian Bieńkowski, project manager inwestycji Angel Wawel.

Dzięki inwestorom i wykonawcom świadomym konsekwencji jakie niesie wypadek dla ich kolejnych inwestycji i kontraktów, coraz więcej pracowników uzupełnia wiedzę z zakresu BHP.

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×