Tu jesteś:

Polski rynek dóbr luksusowych będzie rósł jak na drożdżach

W ciągu najbliższych lat marki z najwyższej półki będą szturmować rynek. W 2015 r. Polacy wydadzą na nie 13 mld zł – informuje Puls Biznesu.

Według szacunków KPMG, w zeszłym roku Polacy wydali na towary luksusowe 10,2 mld zł, w 2015 r. będzie to już blisko 13 mld zł. Zdaniem ekspertów, za wzrost będą odpowiadały m.in. nowe marki, do tej pory nieobecne w Polsce.

W czerwcu otwarcie butiku świętował koncern Louis Vuitton Moët Hennessy. Dotychczas światowy lider dóbr luksusowych prowadził w Polsce sieć drogerii Sephora. Kupić można też jego zegarki Hublot. Gilles Dougound, dyrektor generalny Sephory w Polsce, jest zaskoczony nieobecnością na naszym rynku wielu marek luksusowych. – Louis Vuitton niewątpliwie zachęci do wejścia na polski rynek pozostałe brandy. Tak było w innych krajach, gdzie uruchomił lawinę. Myślę, że w ciągu trzech lat w Polsce butiki otworzy wiele topowych marek luksusowych – mówi Gilles Dougound, wcześniej związany z takimi markami, jak Dior, Givenchy, Guerlain czy Moët.

Równie dużo, jego zdaniem, będzie się działo na rynku kosmetyków selektywnych. Już dzisiaj Polacy wydają na nie rocznie 1,2 mld zł. Obecnie, według danych Euromonitora, kosmetyki premium mają 11-procentowy udział w polskim rynku kosmetyków, podczas gdy w Europie Zachodniej średnio 25-30 proc. – Jest to spowodowane kilkoma czynnikami: różnicą w sile nabywczej, ale nie tylko. W Polsce na 50-mililitrowy flakon perfum trzeba pracować średnio 12 godzin, we Francji siedem, co nie zmienia faktu, że potencjał Polski jest olbrzymi. Motorem wzrostu jest też rosnąca świadomość klientów, którzy coraz większą wagę przywiązują do jakości – twierdzi Gilles Dougound. W związku z sytuacją makroekonomiczną sprzedaż kosmetyków premium nie będzie rozwijała się tak dynamicznie jak jeszcze kilka lat temu, ale z pewnościąbędzie na plusie.

Sephora szacuje, że rynek kosmetyków z najwyższej półki urośnie o 1-3 proc. – Chcemy rosnąć wartościowo co najmniej tak szybko jak rynek. Co do nowych perfumerii, nie będzie ich tak dużo jak w poprzednich latach. W ciągu najbliższych kilku lat planujemy trzy otwarcia rocznie, w 2013 r. w Poznaniu, Gdańsku oraz Katowicach. W ciągu ostatnich lat sporo też inwestujemy w unowocześnianie placówek – mówi Gilles Dougound.

Sephora jest liderem rynku - według danych Nielsena, ma w nim ponad 50-procentowy udział. Po piętach depcze jej niemiecki Douglas, trzecie miejsce zajmuje Marionnaud. Zdaniem Gillesa Dougounda, polski rynek dóbr luksusowych jest bardzo perspektywiczny, a w ciągu najbliższych lat będzie jednym z najszybciej rozwijających się w całej Europie. Podobnego zdania jest Dante Clinque, general manager Ferrari Warszawa, dla którego rok 2013 jest rekordowy pod względem sprzedaży. – Sprzedaż warszawskiego salonu wzrosła o 20 proc. i jest to jeden z lepszych wyników w całej Europie. Dla porównania, we Włoszech spadła o kilkadziesiąt procent, choć nadal sprzedaje się tam kilkakrotnie aut więcej niż w Polsce – mówi Dante Clinque. Jego zdaniem, cały polski rynek dóbr luksusowych będzie rósł, bo Polacy zaczynają spoglądać ku towarom z najwyższej półki.

Coraz więcej Polacy wydają też zna luksusowe zegarki. Według szacunków szwajcarskich analityków, na te ze Szwajcarii — ponad 100 mln zł rocznie. Waldemar Meller, właściciel firmy odCzasu doCzasu, zwraca jednak uwagę na wielkich nieobecnych — nadal butiku w Polsce nie ma ani Cartier, ani Patek Philippe. I jego zdaniem, szybko się nie pojawią, bo w jednym butiku we Francji czy Chinach mogą zarobić więcej niż na terenie całej Polski.

Źródło: Puls Biznesu

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×