Tu jesteś:

Inwestycje warte miliardy - raport C&W

Dzięki ożywieniu na rynku wartość transakcji inwestycyjnych może w 2013 r. przekroczyć poziom biliona dolarów (815 mld euro) po raz pierwszy od 2007 r. (fot. Fotolia)

Dzięki ożywieniu na rynku wartość transakcji inwestycyjnych może w 2013 r. przekroczyć poziom biliona dolarów (815 mld euro) po raz pierwszy od 2007 r. (fot. Fotolia)

Z najnowszego raportu firmy Cushman & Wakefield „Atlas inwestycji międzynarodowych” (International Investment Atlas) wynika, że dzięki ożywieniu na rynku wartość transakcji inwestycyjnych może w 2013 r. przekroczyć poziom biliona dolarów (815 mld euro) po raz pierwszy od 2007 r.

Z opublikowanego na targach MIPIM w Cannes raportu wynika, że w 2012 r.wartość globalnych inwestycji w nieruchomości wzrosła o 6 proc. do poziomu 929 mld dolarów (714 mld euro).

Jak podaje C&W w IV kw. 2012 r., który był trudnym rokiem na większości rynków, wolumeny inwestycji w nieruchomości gwałtownie wzrosły. Wskazuje to na początek ożywienia i powrót zaufania inwestorów, dzięki czemu wartość transakcji inwestycyjnych może wzrosnąć w 2013 r. o 14 proc. i przekroczyć poziom 1 biliona USD (815 mld euro) po raz pierwszy od 2007 r.

Według ekspertów firmy Cushman & Wakefield do wzrostu aktywności inwestycyjnej na świecie przyczynią się: rynki Ameryki Północnej i Azji, zwiększone zainteresowanie nieruchomościami wśród instytucji oraz zamożnych rodzin i inwestorów indywidualnych, a także rosnąca podaż aktywów.

– Ubiegły rok upłynął pod znakiem niepewności, która utrudniała podejmowanie decyzji i hamowała aktywność na rynkach – podsumowuje Glenn Rufrano, prezes i dyrektor generalny Cushman & Wakefield. – Przewidujemy, że bieżący rok przyniesie mniej niepewności. Pierwsze miesiące 2013 r. potwierdzają rzeczywisty wzrost zaufania i ożywienie aktywności na światowych rynkach oraz mniejsze znaczenie czynników ryzyka – dodaje.

Za wzrost wolumenu inwestycji pod koniec 2012 r. odpowiadają głównie Chiny i USA. W Chinach wynikał on z rekordowo wysokiej sprzedaży praw do gruntów, a w Stanach Zjednoczonych – z chęci uniknięcia podwyżek podatku od zysków kapitałowych pod koniec roku. Jednak wzrost aktywności inwestycyjnej dotyczył nie tylko tych dwóch najpotężniejszych rynków. W ostatnim kwartale ubiegłego roku wartość inwestycji gwałtownie wzrosła także na innych rynkach we wszystkich regionach świata, a zwłaszcza w Hiszpanii, Polsce, Norwegii, Szwajcarii, Indonezji, Tajlandii, Indiach i Australii.

Dotychczas popyt inwestycyjny był zróżnicowany i koncentrował się wokół najlepszych obiektów. Największy udział we wzroście inwestycji w skali globalnej miały kraje rozwijające się Azji oraz Ameryka Północna. Wolumen inwestycji na większości dojrzałych rynków europejskich i azjatyckich utrzymał się na stabilnym poziomie, natomiast zmniejszył się na rynkach wschodzących Europy, Bliskiego Wschodu, Afryki i Ameryki Południowej.

W 2012 r. wśród państw Ameryki Północnej i Południowej najwyższe wskaźniki wzrostu aktywności inwestycyjnej odnotowano w USA i Meksyku, na rynku azjatyckim – w Malezji, Wietnamie, Australii i Nowej Zelandii, a w Europie – w Finlandii, Norwegii, Szwajcarii i Irlandii. Mniejsze wzrosty na dużych rynkach takich jak Chiny, Niemcy i Hongkong również przyczyniły się do zwiększenia inwestycji w skali globalnej. 

Trendy regionalne – najlepsze wyniki Ameryki Północnej i Południowej, natomiast Europa liderem pod względem inwestycji zagranicznych

W skali regionalnej największy wzrost aktywności inwestycyjnej, spadek stóp kapitalizacji oraz wzrost czynszów odnotowano w Ameryce Północnej i Południowej. Pod tym względem rynki azjatyckie wykazywały większą stabilność.

Udział obu Ameryk w globalnym wolumenie obrotów wzrósł w ubiegłym roku z 28 proc. w 2011 r. do 32 proc., a w przypadku regionu EMEA zmniejszył się z 24 proc. do 21 proc. Azja utrzymała pozycję regionu o największym wolumenie inwestycji w ujęciu globalnym z udziałem na poziomie 47 proc. (spadek z 48 proc. w 2011 r.), za co jednak nadal odpowiada popyt wewnętrzny.

Wśród inwestorów zagranicznych największym zainteresowaniem cieszyła się Europa, na którą przypadło 51 proc. zainwestowanego kapitału, co oznacza wzrost o 6 proc. w porównaniu z 2011 r. Udział Azji w inwestycjach zagranicznych wyniósł 31 proc., natomiast Ameryki Północnej i Południowej zmniejszył się z 20 proc. w 2011 r. do 18 proc.

W ubiegłym roku znacząco wzrosła ostrożność na rynkach najmu, co spowodowało spadek popytu oraz stawek czynszu w niektórych krajach. Jednak w ujęciu globalnym niewielka podaż była kluczowym czynnikiem, który w ostatecznym rozrachunku przyczynił się do wzrostu czynszów w 2012 r. Najlepsze wyniki odnotowano w sektorze handlowym, a liderem wzrostów w skali regionalnej we wszystkich sektorach były obie Ameryki, przy czym głównie Ameryka Południowa przed USA i Kanadą.

Prognozy oraz możliwości i strategie inwestycyjne w poszczególnych regionach w 2013 r.

– Zdaniem coraz większej liczby ekspertów najgorszy etap cyklu zagrożeń mamy już za sobą – mówi David Hutchings, dyrektor działu badań firmy Cushman & Wakefield w regionie EMEA. – W 2013 r. dotyczą one raczej pierwszej połowy roku, co może przyczynić się do wyraźnego wzrostu optymizmu i tym samym aktywności inwestorów w drugim półroczu – wyjaśnia i dodaje: – Można oczekiwać bardzo dużej polaryzacji na rynkach pod względem ryzyka i wyników inwestycyjnych w poszczególnych krajach, miastach i sektorach. Wobec wzrostu zainteresowania inwestorów lepszymi stopami kapitalizacji oraz ograniczania kosztów przez najemców w bieżącym roku większego znaczenia nabiorą rynki drugorzędne.

 

Ameryka Północna i Południowa rynkami o największym wzroście inwestycji w nieruchomości w 2013 r.

Pomimo utrzymującej się niepewności politycznej i fiskalnej Ameryka Północna będzie preferowanym rynkiem inwestycyjnym w 2013 r. Pierwsze oznaki ożywienia popytu ze strony najemców, lepsza sytuacja gospodarcza i na rynku długów, niski wskaźnik pustostanów oraz wysoki poziom płynności będą sprzyjać wzrostowi popytu inwestycyjnego. W związku z tym aktywność inwestycyjna może wzrosnąć o 15-20 proc. przy umiarkowanej kompresji stóp kapitalizacji, głównie na najlepszych rynkach drugorzędnych. Natomiast sytuacja na rynkach najmu będzie stopniowo się normalizować, a czynsze zaczną rosnąć. Istnieje duże prawdopodobieństwo stabilizacji stóp zwrotu na tych segmentach rynku inwestycyjnego, na których stopy kapitalizacji są już niskie. W przypadku bardziej ryzykownych segmentów o wyższych stopami kapitalizacji, takich jak podmiejskie rynki biurowe i magazynowe, można oczekiwać obniżki stóp wskutek większej dostępności kredytów będącej rezultatem wzrostu emisji papierów wartościowych zabezpieczonych kredytami hipotecznymi na nieruchomościach komercyjnych (CMBS).  

Azja i Pacyfik - wzrost aktywności inwestycyjnej o 15-20 proc. w 2013 r.

Poprawa warunków makroekonomicznych i zrównoważony wzrost w regionie Azji i Pacyfiku przyczynią się do wzrostu aktywności inwestycyjnej o 15-20 proc. Popyt inwestycyjny ze strony inwestorów zagranicznych wzrośnie i obejmie rynki takie jak Chiny, Australia i Japonia. Wzrosty możliwe są także w Indiach i Indonezji. Trendy długofalowe takie jak urbanizacja i rosnąca klasa średnia zwiększają popyt w różnych sektorach, w tym w sektorze nieruchomości mieszkaniowych, zwłaszcza w chińskich miastach oraz na rynkach wzrostowych takich jak Indonezja i Wietnam.

Wartość obrotów w Europie w 2013 r. może wzrosnąć przy coraz większym zróżnicowaniu rynku

W krótkiej perspektywie aktywność inwestycyjna w Europie utrzyma się na niskim poziomie wskutek braku produktów wysokiej jakości oraz przystępnych źródeł finansowania, ale rosnąca podaż aktywów oferowanych przez banki, sektor publiczny i podmioty gospodarcze może przyczynić się do wzrostu aktywności w bieżącym roku o 5%. Aktualne trendy w Europie spowodują dalsze różnicowanie rynków przy znikomej aktywności inwestorów w niektórych krajach peryferyjnych.

Średnia ocena

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×