Tu jesteś:

Grunty inwestycyjne: od stabilizacji do ożywienia

Fot. Fotolia

Jako pierwsi prezentujemy omówienie raportu „Rynek gruntów inwestycyjnych. Zarys ogólny 2013” przygotowanego przez ekspertów firmy Colliers International.

Jak wynika z przedstawionych danych, podaż utrzymywała się na relatywnie stałym, wysokim poziomie. Popyt na grunty inwestycyjne nie został jednak w pełni zaspokojony, przede wszystkim ze względu na brak nieruchomości spełniających wymagania deweloperów. Część gruntów nie weszła do obrotu rynkowego ze względu na niekorzystną lokalizację albo uwarunkowania prawne uniemożliwiające ich efektywne zagospodarowanie.

– W I połowie roku inwestorzy byli umiarkowanie aktywni,  natomiast w II połowie nastąpiło ożywienie wywołane głównie popytem ze strony sektora mieszkaniowego – przypomina Emil Domeracki, senior associate w Land Agency, Colliers International. – Te projekty były najczęściej realizowane przez deweloperów (55 proc. środków). Około 40 proc. funduszy zostało przeznaczonych na działki pod zabudowę biurowo-handlową, natomiast na inwestycje w sektorze magazynowym 5 proc. – dodaje.

Wartość transakcji zawartych w 2013 r. była zbliżona do odnotowanej w poprzednim roku, kształtując się na poziomie około 1,5 mld zł. Ponad 85 proc. gruntów zakupionych pod inwestycje biurowe oraz mieszkaniowe znajduje się w Warszawie.

Ceny gruntów inwestycyjnych na większości regionalnych rynków w naszym kraju ustabilizowały się. W I połowie roku najmniejszy spadek średnich cen transakcyjnych w stosunku do poprzedniego roku odnotowano na rynku warszawskim (2 – 3 proc. dla działek pod zabudowę biurową i mieszkaniową). Natomiast w III i IV kw. obserwowano na tym rynku pojedyncze przypadki wyższych kwot transakcji niż pierwotnie zakładano.

Przewiduje się, że w tym roku nastąpi ożywienie, czyli relatywnie wysoka dynamika zakupów na rynku nieruchomości mieszkaniowych, głównie w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Trójmieście. Stosunkowo mniejsza aktywność będzie natomiast widoczna w przypadku gruntów pod inwestycje biurowe oraz handlowe. – Oczywiście inwestorzy poszukują rynków, na których ceny mieszkań, stawki najmu oraz popyt gwarantują najszybszy zwrot kapitału – podkreśla Emil Domeracki.

Oprac. Mieczysław T. Starkowski

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×