Tu jesteś:

Centra miast mają się rozwijać. Rząd wprowadzi politykę miejską

UE wyłoży pieniądze na rozwój polskich miast. Powstaną ścieżki rowerowe, tereny rekreacyjne, nowe miejsca pracy, a historyczne centra czeka rewitalizacja. Będzie czerwone światło dla budowy nowych osiedli w polu, na peryferiach – informuje Gazeta Wyborcza.

Rząd przyjął pierwszy dokument, który wyznacza kierunek rozwoju polskich miast. To założenia polityki miejskiej. Na ich podstawie Ministerstwo Rozwoju Regionalnego napisze szczegółowy plan dla miast do 2020 r. Strategia jest potrzebna, bo z unijnego budżetu na lata 2014-20 będzie dużo funduszy dla miast, a rząd chce wydać je sensownie.

Do 2020 r. historyczne centra polskich miast mają zostać odnowione. Rewitalizowane będą mocno dziś zdegradowane tereny wzdłuż kolei, po byłych jednostkach wojskowych oraz dzielnice z pozamykanymi fabrykami. W odnowionym centrum będą zadbana zieleń i czyste powietrze. Nie wjadą do niego ciężarówki. Miasta mają dostać obwodnice. Kierowcy zostawią samochody na parkingu "parkuj i jedź" i przesiądą się do autobusu czy rower. Budowa ścieżek rowerowych ma być priorytetem.

Jest też zapowiedź zahamowania rozlewania się miast na peryferia. Dziś deweloperzy stawiają nowe osiedla nawet w szczerym polu bo tak jest taniej, choć w centrum są wolne tereny, np. w Warszawie. Ale to same problemy. Urząd miasta musi wybudować drogę, wodociąg, kanalizację, szkołę i zapewnić autobus miejski. – Zakazać budowy na peryferiach można w planach zagospodarowania, które powinny mieć wszystkie gminy. Plany uporządkują miasta – mówi prof. Jerzy Regulski, współtwórca samorządów w Polsce.

Polityka miejska kierowana jest do wszystkich miast wojewódzkich oraz takich, które mają potencjał, żeby być regionalnymi lub lokalnymi ośrodkami. "Wszystkie mają być dobrym miejscem do życia, z dostępem do wysokiej jakości usług z zakresu ochrony zdrowia, edukacji, transportu, kultury, administracji publicznej" – zakłada rządowy dokument. Szczególnie traktowane będą też miasta, które straciły po upadku przemysłu lub są słabiej rozwinięte.

Według Ministerstwa Rozwoju Regionalnego jest kilkadziesiąt miast, w których następuje koncentracja negatywnych zjawisk społeczno-gospodarczych i które mogą wymagać wsparcia w celu zatrzymania spadku ich znaczenia czy wyludniania się - najwięcej na Śląsku, ale to też Szczecin, Bydgoszcz czy Radom.

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×