Tu jesteś:

Strach i chciwość rządzą rynkiem nieruchomości

Marc Lebbe, dyrektor zarządzający Liebrecht & wooD

Strach i chciwość – to dwa najważniejsze słowa w świecie deweloperskim. Chciwość była napędem dla tego rynku w Polsce (i na całym świecie) w złotych latach 2004–2008. Deweloperzy i banki zapomnieli o wszystkich podstawowych zasadach rządzących rynkiem nieruchomości. Obecnie takim napędem jest strach. I znowu często zapomina się o sprawach zasadniczych – pisze Marc Lebbe, dyrektor zarządzający Liebrecht & wooD.

W okresie, gdy panowała chciwość, banki dawały kredyty bez umów typu pre-lease. Ale co będzie, jeśli gospodarka zwolni i zacznie brakować najemców albo potencjalni nabywcy zaczną ciąć koszty? Od czasu ostatniego kryzysu znamy już odpowiedź na to pytanie: czynsze spadną, a w konsekwencji spadnie wartość rynkowa nieruchomości, o ile dana nieruchomość w ogóle będzie wydzierżawiona lub sprzedana. Wynik: deweloperzy nie są w stanie spłacić kredytów bankom i ogłaszają upadłość. Obecnie rządzi czynnik strachu. Aby uniknąć wyżej opisanych problemów, lepiej nie dawać kredytów na nieruchomości. Taka wydaje się nowa polityka banków. Oczywiście takie rozwiązanie również się nie sprawdza, bo przecież banki też muszą zarabiać...

Cały artykuł w grudniowym wydaniu The City. Zapraszamy do lektury.

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×