Tu jesteś:

Office Book 2013/2014

Kryzys? Jaki kryzys?

Dane zebrane przez czołowe agencje zajmujące się badaniem rynku biurowego nie pozostawiają wątpliwości. Rok 2013 może być najlepszy od czasu kryzysu rozpętanego przez upadek banku Lehman Brothers w 2008 r. Równie dobrze rysują się perspektywy na rok 2014.

Od lat w Polsce nie powstawało tak wiele budynków biurowych. Po części to inwestycje spekulacyjne, ale ruch na rynku najmu wskazuje, że ze strony najemców jest zapotrzebowanie na nowoczesne powierzchnie biurowe. Po rekordowym pod tym względem 2012 r. w 2013 r. możemy się spodziewać równie dobrego, jeśli nie lepszego wyniku. Ciekawie zapowiada się też rok 2014. Dobre nastroje psuje nieco rosnący wskaźnik pustostanów. To jednak wyzwanie głównie dla właścicieli starszych obiektów, które pod względem jakości ustępują pnącym się w górę nowoczesnym gmachom. Aby dotrzymać im kroku, nie wystarczy niższy czynsz – trzeba modernizować. Na rynku biurowym zaczyna się to, co znamy z segmentu centrów handlowych – rewitalizacje i modernizacje obiektów budowanych przed kilkunastoma laty. Trend ten powinien nadawać ton segmentowi biurowemu w najbliższych latach. Mimo że 2/3 polskiego rynku biurowego znajduje się w Warszawie, inne ośrodki nie oddają pola walkowerem. Kraków, Wrocław, Katowice, Łódź i Trójmiasto ugruntowują swoją pozycję znaczących graczy. Dzieje się to głównie dzięki najemcom z sektora BPO/SSC. Chrapkę na ten sektor mają też mniejsze miasta i polska mapa nowoczesnych powierzchni biurowych rozszerza się o nowe pozycje. Swój kawałek tortu starają się wykroić: Lublin, Szczecin, Olsztyn, Radom, Kielce, Białystok, Toruń czy Rzeszów. Potencjałem mogą co prawda nie dorównywać największym aglomeracjom, ale warto śledzić, co się tam dzieje. Nie zawsze największy znaczy najlepszy.

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×