Tu jesteś:

Wygrana konkurencja (wywiad)

Wojciech Jurga, Partner zarządzający, Scallier Sp. z o.o.

Rozmawiamy z Wojciechem Jurgą, Partnerem zarządzającym Scallier Sp. z o.o. o inwestowaniu na rynku rumuńskim, konkurowaniu i rozwoju parków handlowych.

Daniel Jabłoński. Inwestowanie i komercjalizacja powierzchni w dobie pandemii, w Rumunii musi być wyzwaniem?

Wojciech Jurga: Przygotowaliśmy się do tego przedsięwzięcia. Dwa lata badaliśmy rynek. Stworzyliśmy lokalny zespół, pozyskaliśmy grunty pod budowę parków handlowych Funshop Park. Mimo pandemii realizujemy je zgodnie z harmonogramem.

DJ. Dlaczego wybór padł na Rumunię? Jakie były przesłanki podjętej dwa lata temu decyzji?

WJ. W Unii Europejskiej najwięcej nowoczesnej powierzchni handlowej brakuje w Bułgarii i Rumunii. Dwa lata temu zdecydowaliśmy się na rynek rumuński. Uważam to za słuszny wybór. Dlaczego? Powierzchnię handlową trzeba tworzyć tam, gdzie rozwijają się firmy detaliczne. Strategia wielu z nich  obejmuje rozwój w Rumunii. Przykładem jest Grupa Schwartz, właściciel sieci Lidl i Kaufland. Kilka sieci handlowych rozpocznie działalność w 2021 r. Rozwijanie działalności w rumuńskich parkach handlowych jest ważne zarówno dla najemców działających na tym rynku, jak i nieobecnych, ale planujących na nim ekspansję. W wielu miastach nie ma nowoczesnej powierzchni. Tworzenie parków handlowych w takich warunkach rynkowych daje przewagę nad konkurencją.

DJ. Kto wygrywa tę konkurencję?

WJ. Reguły są proste. Liczy się lokalizacja i to, kto pierwszy uruchomi działalność. Dlatego wybieramy miejsca, gdzie nie ma konkurencji. Inne czynniki decydujące o sukcesie, to oferta parku handlowego oraz jego wielkość. Kluczowa jest oferta spożywcza oraz dostępność usług i gastronomii. Obiekt musi mieć przynajmniej 5 tys. mkw., by skutecznie konkurować w przyszłości.

DJ. Jak zapatrują się polskie sieci na obecność w Rumunii. Czy są to sieci działające na tym rynku czy to będzie dla nich nowe otwarcie?

WJ. W przypadku polskich firm będą to już działające firmy, jak i nowe. Mają one mocną pozycję. Kolejne polskie firmy rozpoczną  zapewne działalność w niedługim czasie. Jestem przekonany o ich sukcesie. Rumuński rynek przypomina polski sprzed kilkunastu lat. Doświadczenie polskich sieci z tego okresu będzie procentować. Na rynek rumuński będą wchodziły zarówno sieci handlowe z Europy Zachodniej, jak i z Polski.

DJ. Coraz większego znaczenia nabierają oczekiwania lokalnych klientów. Widzi Pan specyfikę tego rynku?

WJ. W Rumunii spotkaliśmy się z większym niż w Polsce zapotrzebowaniem na lokale gastronomiczne. Prawdopodobnie wynika to z kultury – Rumuni częściej jadają na zewnątrz. Na początku projektowania nie braliśmy ich pod uwagę. Zapytania o gastronomię pojawiły się przy pierwszym i drugim projekcie. Postanowiliśmy więc uwzględnić nie tylko handel, ale również miejsca do spędzania czasu wolnego – strefy gastronomiczne czy place zabaw dla dzieci. Pojawiły się zapytania o przestrzeń usługową, np. na potrzeby placówek medycznych. Przed pandemią negocjowaliśmy kontrakt z przedstawicielem sieci kin. Z oczywistych względów nie doszło do jej finalizacji. Pokazuje to różnice pomiędzy rynkiem polskim a rumuńskim oraz poziom zapotrzebowania na nowoczesną powierzchnię handlową.

DJ. Kiedy nastąpi poziom nasycenia porównywalny z rynkiem polskim?

WJ. W Polsce przestrzeń handlowa dostępna jest w średnich i małych miastach. W Rumunii poza Bukaresztem i kilkoma miastami brakuje takiej powierzchni. Według mnie Rumunię czeka przynajmniej pięć lat intensywnego rozwoju. Czy do tego czasu osiągniemy poziom nasycenia porównywalny z polskim? Nie sądzę.

DJ. Czy w tej sytuacji konkurencja ze strony handlu e-commerce ma znaczenie?

WJ. Rozważania czy rozwijać sprzedaż w parkach handlowych czy rozwijać e-commerce pojawi się najpierw w Polsce. W Rumunii dojdziemy to tego etapu po nasyceniu powierzchnią handlową. 

DJ. W dobie pandemii klienci wybierają parki handlowe i mniejsze sklepy. Rezygnują z centrów handlowych. Spodziewamy się po zastosowaniu szczepionki powrotu do normalnych czasów. Czy przewaga parków handlowych wówczas nie zniknie?

WJ. W czasie pandemii parki handlowe i centra convenience były preferowanymi miejscami na zakupy. Dlatego ich właściciele radzili sobie lepiej niż właściciele centrów handlowych. Parki handlowe umożliwiają łatwy dostęp do lokali handlowych. Do większości sklepów można wejść prosto z parkingu. Nie ma części wspólnych. Bezpieczeństwo sanitarne takich obiektów jest większe niż centrów handlowych. Parki handlowe mają jeszcze inne przewagi nad centrami handlowymi. Czynsze są niższe niż w centrach handlowych, dzięki ich lokalizacji są bardziej dostępne. Parki handlowe uzupełniają e-commerce, który nadal będzie się rozwijał, ale nie zagrodzi istnienia sklepów stacjonarnych. Mamy sygnały od najemców, że chcą być obecni w parkach handlowych i zwiększać obecność na rynku rumuńskim.

DJ. Spodziewa się Pan wycofywania najemców z centrów handlowych?

WJ. Ten trend był widoczny już wcześniej. Pandemia go wzmocniła. Rynek handlowy będzie mocno się polaryzował. Dużym obiektom z powierzchniami wspólnymi będzie trudniej zabiegać o klientów, którzy chcą czuć się bezpiecznie. W parkach handlowych łatwiej zapewnić poczucie bezpieczeństwa przez otwarty dostęp, brak powierzchni wspólnych i nieskomplikowany monitoring.

DJ. Pandemia prędzej czy później skończy się. Jakie dodatkowe argumenty przemawiają za parkami handlowymi?

WJ. Obserwujemy potrzeby konsumentów związane nie tylko z bezpieczeństwem. Klienci oczekują wygody i dostępu do obiektu handlowego w najbliższej okolicy. Kryteria te spełniają parki handlowe i lokalne sklepy. Parki handlowe mają jeszcze inne atuty. Wkomponowane są w istniejącą tkankę miejską. Stanowią integralną część miasta – są otwarte na ulice i miejskie życie. Są przez to bardziej demokratyczne – każdy może wejść i skorzystać z ich oferty.

DJ. W dobie kryzysu klimatycznego możemy spodziewać się pytań ze strony klientów i najemców o ekologię. Jaka będzie Pana odpowiedź?

Ekologia w każdym aspekcie życia odgrywa coraz większą rolę, ze względu na rosnącą na całym świecie świadomość procesów klimatycznych. Chcemy być w sektorze parków handlowych awangardą, dlatego zdecydowaliśmy się wdrożyć w naszych obiektach certyfikację w systemie BREEAM. Stworzyliśmy miejsca ładowania samochodów elektrycznych, mimo że te samochody nie są jeszcze popularne. Dlaczego nie są popularne? Między innymi dlatego, że nie ma miejsc do ich ładowania. Chcemy mieć udział w przełamaniu tego błędnego koła i możliwość sygnalizowania tego naszym klientom. Poza tym wykorzystujemy wiele rozwiązań, które nie są tak widoczne, jak stacje ładowania samochodów elektrycznych, np. systemy odzyskiwania wody i oszczędzania energii.

DJ. Na jakim etapie są projekty i kiedy możemy odwiedzić rumuńskie Funshop Parki?

W Rumunii realizujemy sześć projektów. Uzyskaliśmy już pozwolenie na budowę trzech. Planujemy oddać je do użytkowania do końca 2021 r. Naszym założeniem jest budowa dużej sieci nowoczesnych parków handlowych.

Rozmawiał: Daniel Jabłoński

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×