Tu jesteś:

Walka o obroty

3 proc. Spadek obrotów z mkw. powierzchni najmu zanotowały w 2009 roku centra handlowe w Polsce – wynika z pierwszego w naszym kraju indeksu obrotów przygotowanego przez Reatil Research Forum, działającego w ramach Polskiej Rady Centrów Handlowych. Mimo wszystko, zdaniem autorów badania, kryzys nie był dotkliwy dla rodzimych galerii. Optymizmem napawają też pierwsze miesiące br. Na kolejnych piętno odcisnęły jednak tragedia smoleńska i powódź.

W 2009 roku w 75 galeriach handlowych w Polsce, które objęto badaniem, zanotowano 3-proc. spadek obrotów w porównaniu do 2008 roku. Średnie, miesięczne obroty netto na mkw. GLA wyniosły w 2009 roku – 830 zł, a w 2008 roku były na poziomie 859 zł. – Są zapewne centra w naszym kraju, gdzie wahania mogły być większe, bo w próbie 75 centrów znajdują się obiekty o dość stabilnej pozycji. Większość, bo ponad 50, mieści się w ośmiu największych aglomeracjach Polski – wyjaśnia Radosław Knap, Development Manager, Polska Rada Centrów Handlowych.

NIEUDANY MAJ
Spośród 12 miesięcy ub.r. wzrost sprzedaży rok do roku zanotowano w centrach handlowych jedynie w styczniu – o 5 proc. do 791 zł netto/ mkw. GLA i październiku – o 5 proc. do 940 zł netto/mkw. GLA. W lipcu 2009 roku sprzedaż była taka sama jak rok wcześniej, a w pozostałych miesiącach ub.r. spadki sięgały od 2 proc. w kwietniu (823 zł netto/mkw. GLA) i maju (796 zł netto/mkw. GLA) do 11 proc. w listopadzie (760 zł netto/ mkw. GLA).

2010 rok zaczął się inaczej. W biorących udział w badaniu PRCH galeriach handlowych, w styczniu br. zanotowano sprzedaż na tym samym poziomie co rok wcześniej (790 zł netto/mkw. GLA), a luty i marzec br. przyniosły wzrost odpowiednio o 3 i 4 proc. (701 zł i 817 zł netto/mkw. GLA).
– A zatem, po spadku obrotów w I kwartale 2009 roku wobec I kwartału 2008 roku, wskaźnik obrotów zyskuje w I kwartale 2010 roku – podkreślają autorzy badania.

Z drugiej strony widoczny jest spadek sprzedaży m.in. w kwietniu, maju i czerwcu, na co miała wpływ powódź i tragedia smoleńska.

PRAWIE 12 MLD ZŁ MNIEJ DO WYDANIA
Na obroty w centrach handlowych w Polsce ma oczywiście wpływ siła nabywcza mieszkańców naszego kraju.

Indeks Siły Nabywczej, przygotowany przez firmę GfK Polonia i przedstawiony na konferencji Polskiej Rady Centrów Handlowych, definiujący wartość towarów i usług, jakie ludność zamieszkała w wybranym obszarze może nabyć w ciągu roku, wskazuje, że przeciętny mieszkaniec Europy dysponuje siłą nabywczą w wysokości 11 699 euro. Właśnie taką kwotę może przeznaczyć na zakup towarów i usług w ciągu roku. Z kolei przeciętny Polak, z siłą nabywczą sięgającą 4 650 euro, tj. 20 583 zł (39,7 proc. średniej europejskiej), znajduje się na 29. miejscu w rankingu zamożności europejskich konsumentów. Pieniądze te przeznacza na niezbędne wydatki związane z utrzymaniem, zakupami artykułów codziennego użytku oraz na zakupy związane z przyjemnościami, a także na inwestycje.

W 2009 roku, w porównaniu do 2008 roku, zamożność Polaków zmniejszyła się jednak o 1,5 proc. Oznacza to, że w skali roku wszyscy polscy konsumenci mają do wydania o 11,7 mld zł mniej.
– W sumie, ogólna siła nabywcza w Polsce jest na poziomie 784,9 mld zł, z czego do zagospodarowania przez handel detaliczny jest 40,7 proc. tej kwoty – mówi Przemysław Dwojak, Gfk Polonia.

Tylko mieszkańcy 15 z 379 powiatów w Polsce osiągają siłę nabywczą na poziomie 50 proc. średniej europejskiej. Jest to ludność zamieszkująca największe polskie miasta, powiaty zlokalizowane na południowy zachód od stolicy oraz mieszkańcy Płocka i Lubina. Najzamożniejsi są konsumenci ze stolicy – przeciętny warszawiak ma do wydania w ciągu roku 7 786 euro (34 467 zł), co stanowi 66,7 proc. średniej europejskiej, a 167 proc. średniej siły nabywczej w Polsce.

Jak podaje GfK Polonia, w przypadku największych polskich aglomeracji najwyższy potencjał nabywczy koncentruje się w samych miastach-stolicach aglomeracji lub na ich obrzeżach, w miejscowościach (gminach) – sypialniach dla pracowników dużych ośrodków miejskich.

– Charakterystyczna dla polskich aglomeracji jest duża dysproporcja zamożności mieszkańców poszczególnych gmin wchodzących w ich skład. Widać to doskonale na przykładzie obszaru Krakowa i okolic, gdzie uśrednieni najzamożniejsi mieszkańcy osiągają poziom 127,7 proc. średniej krajowej, a najbiedniejsi jedynie 68,8 proc. – to prawie 60 p.p. różnicy – wynika z danych GfK przedstawionych w raporcie Polskiej Rady Centrów Handlowych.

REGIONALNI LIDERZY
Polacy mają coraz więcej miejsc, gdzie mogą zostawiać zarobione przez siebie pieniądze. Jak wynika z raportu przygotowanego przez Retail Research Forum, na koniec 2009 roku w Polsce istniało blisko 7 690 000 mkw. GLA nowoczesnej powierzchni centrów handlowych. Ponad 62 proc. była zlokalizowana w ośmiu największych aglomeracjach miejskich, a pozostała w małych i średnich miastach.

Wolumen powierzchni centrów handlowych wynosił odpowiednio 848 000 mkw. GLA w miastach do 100 000 mieszkańców, 1 188 000 mkw. w miastach liczących 100 000 – 200 000 mieszkańców oraz 878 000 mkw. w miastach z liczbą mieszkańców
na poziomie 200 000 – 400 000. W tym czasie rynek galerii handlowych aglomeracji warszawskiej oferował 1 353 000 mkw. GLA.

Jak podało RRF, spośród ośmiu największych aglomeracji najwyższy wskaźnik nowoczesnej powierzchni
centrów handlowych odnotowujemy w Poznaniu (667 mkw. /1 000 mieszkańców) i Wrocławiu (653 mkw). Analizując projekty w budowie, sytuacja ta nie ulegnie zmianie.

Pierwsza połowa 2010 roku przyniesie natomiast znaczące zmiany w aglomeracji łódzkiej, gdzie po otwarciu II fazy centrum handlowego Port Łódź przez Inter Ikea wskaźnik ten wzrośnie z obecnego poziomu 401 mkw. do 471 mkw. na 1 000 mieszkańców.

Jak podają autorzy badania, nadal najbardziej sprzyjającą nowym inwestycjom handlowym sytuację obserwujemy w konurbacji katowickiej oraz aglomeracji szczecińskiej, gdzie wskaźniki wynoszą odpowiednio 385 mkw. i 340 mkw. – W konurbacji katowickiej otwarcie Agory w Bytomiu, przewidziane na jesień 2010 roku, nie zmieni znacząco statystyk rynkowych – podają eksperci RRF.

Wskaźnik nowoczesnej powierzchni centrów handlowych wzrośnie zaś do końca roku w Trójmieście do poziomu 561 mkw., co będzie wynikiem otwarcia Rental Parku w bliskim sąsiedztwie centrum wyprzedażowego Fashion House.

Wśród największych miast regionalnych o populacji pomiędzy 200 000 a 400 000 mieszkańców pozycję lidera zajmuje Częstochowa, gdzie po otwarciu Galerii Jurajskiej wskaźnik osiągnął 573 mkw. Tym samym Częstochowa wyprzedziła w statystykach Białystok (533 mkw.) i Bydgoszcz (505 mkw.). Duże inwestycje są obecnie realizowane w Radomiu (Galeria Słoneczna) i Kielcach (rozbudowa Galerii Echo). Po ich realizacji, obydwa miasta znajdą się wśród liderów ze wskaźnikami odpowiednio 606 mkw. i 562 mkw.

- Wśród miast średniej wielkości, zamieszkałych przez 100 000 – 200 000 osób, w kilku miastach jak Opole (1 106 mkw.), Legnica (928 mkw.), Bielsko-Biała (894 mkw.), Rzeszów (824 mkw.), Koszalin (692 mkw.) oraz Zielona Góra (690 mkw.) obserwujemy wysokie wskaźniki nowoczesnej powierzchni centrów handlowych wskazujące na osiągnięcie poziomu nasycenia - czytamy w raporcie RRF.

Biorąc pod uwagę obiekty realizowane, Opole umocni swoją pozycję zdecydowanego lidera (z wynikiem 1 400 mkw. / 1 000 mieszkańców) po realizacji parku handlowego Turawa.

Natomiast do liderów dołączą Wałbrzych (979 mkw. po otwarciu Galerii Victoria), Płock (787 mkw. po otwarciu Galerii Mosty) i Tarnów (651 mkw.) po zrealizowaniu Gemini Jasna Park.
W miastach takich jak: Elbląg, Kalisz, Włocławek, Olsztyn i Gorzów Wielkopolski na rynku nadal jest miejsce dla nowej oferty handlowej.

Wśród miast o liczbie mieszkańców poniżej 100 000 występuje duże zróżnicowanie wskaźników oraz jakości istniejącej tam powierzchni handlowej. W miastach takich jak: Zgorzelec (1230 mkw. / 1 000 mieszkańców), Lubin (862 mkw.), Kłodzko (714 mkw.), Piotrków Trybunalski (676 mkw.), Konin (622 mkw.), Słupsk (594 mkw.) i Nowy Sącz (555 mkw.) w ciągu ostatnich lat zostały otwarte nowoczesne centra handlowe i obecne wskaźniki rynkowe wskazują na poziom nasycenia. Warto zaznaczyć, że w niektórych z ww. miast kolejne obiekty są obecnie w budowie (Plaza w Zgorzelcu, Galeria pod Wiatrakami w Słupsku oraz rozbudowa Galerii Twierdza w Kłodzku).

Natomiast w miastach takich jak: Żyrardów, Suwałki, Malbork, Bochnia dotychczas nie powstał żaden wielkopowierzchniowy nowoczesny obiekt handlowy, choć są one obecnie przygotowywane i sytuacja w tych miastach ulegnie zmianie w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy. Powstają tam obecnie: Galeria Malborska w Malborku, Galeria Bochnia w Bochni, Stara Garbarnia w Żyrardowie i Plaza w Suwałkach.

Duża aktywność deweloperska jest również rejestrowana w Przemyślu (Galeria Sanova) i Lesznie (Galeria Leszno). Po otwarciu tych centrów handlowych wskaźniki w tych miastach osiągną wysoki poziom – 654 mkw. w Lesznie i 598 mkw.
w Przemyślu.

FORMATY SUKCESU
Jak wynika z raportu RRF, w Polsce na koniec 2009 roku działało ponad 330 centrów handlowych, z czego 312 reprezentowało tradycyjny format centrum handlowego (ponad 7 milionów mkw.). Tradycyjne galerie są zlokalizowane w ośmiu głównych aglomeracjach (60 proc. powierzchni). W miastach o populacji 200 000 – 400 000 i poniżej 100 000 mieszkańców znajduje się po około 12 proc. powierzchni tradycyjnych centrów, co przekłada się na podaż około 850 – 870 tys. mkw. w każdej z wymienionych grup.

Wyższą podażą tradycyjnych centrów handlowych przekraczającą 1,15 miliona mkw. pochwalić się mogą miasta z liczbą mieszkańców pomiędzy 100 000 a 200 000.

Parki handlowe stanowią blisko 7 proc. całkowitej podaży, tj. około 510 000 mkw. To format, który jest popularny głównie w największych aglomeracjach.

Z kolei powierzchnia najmu sześciu istniejących centrów wyprzedażowych wzrosła w 2009 roku o 5000 mkw. w wyniku rozbudowy gdańskiego obiektu Fashion House. Całkowita podaż centrów wyprzedażowych w Polsce sięga 94 000 mkw. Obiekty te w 100 proc. zlokalizowane są w największych aglomeracjach miejskich.

CENTRA W BUDOWIE
Jak podała Polska Rada Centrów Handlowych, na koniec 2009 roku w budowie pozostawało około 630 500 mkw. GLA powierzchni centrów handlowych, z czego 25 proc. w małych i średnich miastach. Na wznowienie budowy oczekiwały projekty o łącznej powierzchni blisko 230 000 mkw.
– Obserwowany spadek działalności deweloperskiej to skutek decyzji o wstrzymaniu lub opóźnieniu inwestycji podjętych w końcu 2008 roku w związku z globalnym kryzysem finansowym. Spadek rocznej podaży centrów handlowych w latach 2010 – 2011 spowoduje zmniejszenie dostępności nowoczesnej powierzchni centrów handlowych w Polsce, a w konsekwencji odwrócenie obecnego trendu rynkowego w zakresie poziomu stawek czynszowych i innych warunków najmu – podali autorzy raportu. (PB)

Źródło: The City

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×