Założyciel poznańskiej firmy Semax, która jeszcze dwa lata temu rozwijała trzy sieci odzieżowe, miała w sieci blisko 200 sklepów i planowała giełdowy debiut, od roku walczy o utrzymanie przy życiu swojego odzieżowego dorobku. Zadłużenie Semaksu sięga 90 mln zł.
W połowie 2009 roku firma została postawiona w stan upadłości likwidacyjnej. Do firmy weszła jednak Grupa Skyline Investment i zaczęła walczyć o zmianę na upadłość z możliwością zawarcia układu. Na razie nie został on jeszcze zaakceptowany przez wierzycieli. W spółce trwają procedury sądowe, ale w najbliższym czasie okaże się, czy wierzyciele zgodzą się na układ.
- Teraz los tej firmy jest w rękach wierzycieli. Czekamy, czy przystąpią do układu. Za wcześnie jest jeszcze na ogłaszanie sukcesu, bo o nim będzie można mówić dopiero wtedy, gdy długi i wierzyciele zostaną spłaceni. Dlatego wkładamy mnóstwo pracy w to, żeby firma mogła wyjść na prostą, a w przyszłości znowu zaczęła przynosić zyski i miała możliwość spłaty wierzycieli – mówi Paweł Maj, członek zarządu Skyline Investment.
Głównymi wierzycielami Semaksu są dostawcy ubrań, banki oraz obligatariusze.
Źródło: The City

Komentarze
Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.