Tu jesteś:

Dwie dekady handlowej metamorfozy

Marta Machus-Burek, partner w Colliers International, dyrektor Działu Powierzchni Handlowych

Jeszcze 20 lat temu wielkopowierzchniowe obiekty handlowe w Polsce można było policzyć na palcach jednej ręki. Dziś do dyspozycji mamy ponad 470 obiektów handlowych o łącznej powierzchni ok. 11,3 mln mkw.

Na przestrzeni lat zmieniała się rola centrów handlowych, które z destynacji zakupowych stały się miejscami, w których Polacy spędzają wolny czas i szukają pozytywnych doświadczeń – wynika z obserwacji firmy doradczej Colliers International, która od dwóch dekad aktywnie wspiera rozwój rynku handlowego w Polsce.

Pierwsze obiekty handlowe powstały na początku lat 90. wraz z rozwojem handlu i pojawieniem się najemców poszukujących wysokiej jakości powierzchni w dobrych lokalizacjach.

W 1995 r. na polski rynek weszła portugalska sieć Jeronimo Martins, która nabyła 210 sklepów „Biedronka”. Pięć lat później innym ważnym wydarzeniem na rynku było oddanie do użytku Galerii Mokotów (obecnie ponad 68 tys. mkw.), pierwszego centrum handlowego na dużą skalę, które cieszy się renomą do dziś. W kolejnych latach powstały m.in. Arkadia, Manufaktura (po ok. 110 tys. mkw.) i Złote Tarasy (64 tys. mkw.).

— Głównymi czynnikami napędzającymi rynek 20 lat temu były niemal całkowity brak handlu wielkopowierzchniowego i ekspansja sieci handlowych. Stopniowo pojawiły się nowe kategorie najemców i nowe formaty handlowe. Dziś nie ma już w Polsce miast bez nowoczesnego handlu, a polskie centra handlowe są w europejskiej czołówce pod względem funkcjonalności, aranżacji przestrzeni i architektury — mówi Marta Machus-Burek, partner w Colliers International, dyrektor Działu Powierzchni Handlowych.

Globalny kryzys finansowy sprzed dekady ostudził na chwilę zapał inwestorów do realizowania kolejnych inwestycji handlowych. Jednak solidne fundamenty polskiej gospodarki w połączeniu z silnym popytem wewnętrznym szybko przywróciły Polsce pozycję kraju atrakcyjnego dla sieci handlowych i deweloperów, czego potwierdzeniem mogą być spektakularne projekty, takie jak Galeria Katowicka (48 tys. mkw.) czy niedawno ukończone Posnania (blisko 100 tys. mkw.), Galeria Północna w Warszawie (64 tys. mkw.), Wroclavia (64 tys. mkw.) i Serenada w Krakowie (42 tys. mkw.).

Z czasem zmieniła się funkcja centrów handlowych, które odgrywają coraz istotniejszą rolę społeczną i rozrywkową. Dziś są one nie tylko miejscem zakupów, ale również miejscem życia towarzyskiego. To sprawia, że oprócz atrakcyjnych sklepów, klienci oczekują urozmaiconej oferty rozrywkowej i kulinarnej. Dodatkowo, aby przyciągnąć klientów, właściciele obiektów handlowych starają się wyróżnić aranżacją wnętrz i architekturą, np. szklanymi fasadami i oryginalnymi witrynami.

— Dziś nawet najlepsza lokalizacja nie wystarczy, by skłonić klientów do wizyty w centrum handlowym. Jest wiele możliwości spędzania wolnego czasu i robienia zakupów m.in. dzięki internetowi, który zmienił nawyki i zachowania klientów. Jednak e-commerce nie zaspokoi potrzeby przebywania z innymi ludźmi. Dlatego zarządcy i najemcy muszą stale podążać za zmieniającym się stylem życia konsumentów. Klienci przychodzą do centrów handlowych w poszukiwaniu nowych doświadczeń. Przestrzeń musi inspirować, wyróżniać się, i sprzyjać rozrywce. Zarządcy i najemcy powinni ze sobą ściśle współpracować oraz aktywnie zarządzać przestrzenią, by zachować konkurencyjność i zainteresowanie klientów — podkreśla Marta Machus-Burek.

Obiekty handlowe mają duży potencjał miastotwórczy. Często w parze z budową centrum idzie modernizacja lub tworzenie infrastruktury komunikacyjnej wokół obiektu albo kreowanie atrakcyjnych przestrzeni miejskich pozwalających miło spędzać czas. Ponadto, dzięki deweloperom, stare i zapomniane budynki mogą odzyskać dawny blask (np. Hala Koszyki), a dotąd niezagospodarowana tkanka miejska zaczyna żyć.

Wraz z rozwojem nowych technologii, przestrzeń w centrach handlowych staje się coraz bardziej zdigitalizowana. Zarządcy i najemcy chętnie sięgają po innowacje do analizowania aktywności odwiedzających, by lepiej zrozumieć zmieniające się potrzeby klientów i precyzyjniej personalizować ofertę. Z myślą o komforcie klientów wiele obiektów zapewnia dostęp do internetu za pomocą bezprzewodowej sieci wifi. Klienci mogą też skorzystać z dedykowanych aplikacji mobilnych, które informują o promocjach i wydarzeniach specjalnych w centrum handlowym, czy też pomagają w znalezieniu miejsca parkingowego. Klienci mają również do dyspozycji interaktywne ekrany, które pozwalają na szybkie znalezienie lokali konkretnych marek.

— Dziś problemem nie jest brak informacji o klientach, lecz ich nadmiar. Dlatego z każdym rokiem większe znaczenie odgrywa właściwa selekcja i analiza danych. Można się spodziewać, że zarządcy i najemcy będą w przyszłości śmielej sięgać po narzędzia typu big data, by zidentyfikować tworzące się trendy i dopasować biznes do nowych warunków. To pozwoli lepiej zrozumieć potrzeby zakupowe klientów oraz odpowiednio zaplanować przestrzeń i zestaw najemców — wyjaśnia Marta Machus-Burek.

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×