Tu jesteś:

Czerwona Torebka nie nęci funduszy

Zarządzający TFI nie są zainteresowani akcjami Czerwonej Torebki. Ich zdaniem, cena jest za wysoka, a biznes, choć ciekawy, zbyt kapitałochłonny - napisał Puls Biznesu.

Zapisy na akcje Czerwonej Torebki, spółki zajmującej się budową małych pasaży handlowych, ruszają 3 grudnia. Firma liczy na 280 mln zł, a większość tej sumy mają wyłożyć inwestorzy instytucjonalni, w tym TFI.

Zarządzający, z którymi rozmawiał „Puls Biznesu”, mówią, że firma ma ciekawą koncepcję biznesową, ale obraz psuje to, że potrzeba ogromnych nakładów finansowych na jej realizację, a okres zwrotu inwestycji jest zbyt długi. Dlatego oferta powinna być skierowana raczej do funduszy private equity, a nie inwestorów z GPW — radzą zarządzający.

Co mówią fundusze private equity? Odsyłają spółkę do funduszy rynku nieruchomości.

- Fundusz BPH Nieruchomości absolutnie nie interesuje się Czerwoną Torebką. Przedmiotem inwestycji naszego funduszu są nieruchomości, a nie koncept biznesowy – mówi Marcin Bednarek, wiceprezes BPH TFI.

Źródło: Puls Biznesu

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×