Tu jesteś:

Czas przeprowadzek w magazynach

Panattoni BTS Recaro, Świebodzin

Szukając oszczędności, producenci przenoszą swoje fabryki do Polski. Nad Wisłę przyciągają ich niższe koszty, dobra jakość pracy i coraz lepsze drogi. Wytwórcy są dzisiaj jednym z najbardziej wyczekiwanych klientów wśród deweloperów powierzchni produkcyjno-magazynowej.

Niepewność, wyczekiwanie, a czasami stabilizacja – takimi słowami w ostatnich latach najczęściej opisywano rynek nowoczesnej powierzchni magazynowo-przemysłowej. Niewątpliwie jest to segment nieruchomości komercyjnych, który najbardziej ucierpiał na kryzysie. Gigantyczny poziom niewynajętej powierzchni (ok. 20 proc.), który zastał deweloperów w 2009 r., spowodował prawie całkowite zahamowanie inwestycji spekulacyjnych. Dzisiaj budują tylko obiekty zabezpieczone umowami przednajmu albo budynki szyte na miarę (bts), na zamówienie i według wymagań klienta.

Kryzys finansowy zahamował ekspansję firm, a niepewna sytuacja w eurostrefie wydłuża poczucie niepewności i wyczekiwania. Dostęp do finansowania nie jest już największym problemem dla rynku magazynowego.

– Szczyt kryzysu finansowego mamy już za sobą. I chociaż dostęp do pieniądza nadal jest trudniejszy niż przed 2008 r., to najgorsze konsekwencje dla naszego biznesu mają atmosfera wyczekiwania i brak decyzji wśród najemców – mówi Robert Dobrzycki, prezes Panattoni Europe.
Do tej pory rozwój powierzchni magazynowej napędzała ekspansja najemców. Poszerzali działalność, rośli i potrzebowali magazynów. Dzisiaj coraz wyraźniej widać zmianę motywów, dla których firmy szukają nowej powierzchni.

– Producenci ograniczają koszty, potrzebują tańszych fabryk i pracowników. Dlatego przenoszą swoje zakłady do Polski – twierdzi Robert Dobrzycki. Przykładem, który potwierdza tezę o oszczędnościach, jest m.in. budowa przez Panattoni fabryki dla Syncreon Holdings, specjalizującej się w naprawie sprzętu elektronicznego. W Żarach powstaje budynek o powierzchni 10,8 tys. mkw. Zakończenie prac planowane jest na marzec br.
Przykładami obiektów budowanych pod klucz dla firm produkcyjnych są też: Panattoni dla Recaro w Świebodzinie (10,7 tys. mkw.), dla Manuli w Radomsku (32 tys. mkw.) i dla Lear w Legnicy (22 tys. mkw.) oraz Prologis dla UPM Raflatac we Wrocławiu (19,1 tys. mkw.) i Segro dla FlexLink w Poznaniu (12 tys. mkw.).
Dyrektor działu wynajmu powierzchni magazynowych i przemysłowych w Jones Lang LaSalle Tomasz Olszewski wśród zalet lokowania przemysłu w naszym kraju wylicza m.in.: niższe koszty i dobrą jakość pracy oraz poprawę infrastruktury drogowej, a dla niektórych firm również oszczędności podatkowe. – Trzeba pamiętać również o tym, że Polska to duży i chłonny rynek. Przynajmniej połowa lokowanej tutaj produkcji zostaje skonsumowana w kraju – dodaje.

 

Więcej na temat rynku magazynowego w marcowym wydaniu magazynu The City.

Średnia ocena

Na podobny temat

Komentarze

Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. ×