Podczas spotkania Property Talks organizowanego przez firmę DTZ pod patronatem m.in magazynu THE CITY zaproszeni goście wzięli udział w dyskusji dotyczącej zielonego budownictwa w Polsce, certyfikacji budynków biurowych oraz regulacji prawnych. Prezentujemy najważniejsze wypowiedzi prelegentów, dziś przytaczamy wypowiedź Dr Jerzy Kopyra, Associate w kancelarii K&L Gates.
Zdaniem niektórych praktyków rynku nieruchomości, obecnie obowiązujące akty prawne stanowią zaczątek przepisów dotyczących zrównoważonego budownictwa. Obawiam się, jednak, że dopóki nie powstaną regulacje w sposób stanowczy wymuszające pewne rozwiązania techniczne i projektowe, zgodne z ideą „zielonego” budownictwa, będziemy poruszać się w sferze ideologii i koncepcji, które na większą skalę nie przełożą się na rzeczywistość projektowania i budowania. Spodziewam się wprawdzie, że w Warszawie i innych dużych miastach powstaną kolejne „zielone” budynki dla firm, które poza Polską w tego rodzaju obiektach chętnie wynajmują powierzchnię, realizując swoją proekologiczną politykę korporacyjną, ale w dalszym ciągu będą to odosobnione przypadki.. Powstaje zatem pytanie – czy regulacje z zakresu zrównoważonego budownictwa powstaną, a jeśli tak – to kiedy ? W modelowej sytuacji powinno wyglądać to tak, że najpierw pojawia się świadomość (w tym przypadku świadomość ekologiczna), potrzeba zrównoważonego budownictwa,, a dopiero potem – przepisy, które zaspokojeniu tej potrzeby mają służyć.. Nie sądzę jednak, aby do takiej idealnej sytuacji doszło. Stąd też jeśli ustawodawca nie wprowadzi standardów realizacji „zielonych” inwestycji i nie stworzy zachęt finansowych dla inwestorów (np. ulgi podatkowe), to obawiam się, że lwia część rynku nieruchomości pozostanie w sferze atrakcyjnych skądinąd koncepcji i słusznych postulatów spod szyldu zrównoważonego budownictwa. Oczywiście, tak jak wspomniałem, te firmy, które na całym świecie funkcjonują w „zielonych” budynkach, będą szukać takowych i w Polsce.
Poland

Komentarze
Zaloguj się aby móc dodawać nowe komentarze.